Za nami drugi niedzielny mecz I ligi. GKS Katowice pokonał na własnym stadionie jednego z faworytów do awansu, czyli bydgoskiego Zawiszę 1:0. Gola na wagę trzech punktów strzelił Mateusz Kamiński.
GieKSa zapewniła sobie wygraną tuż przed końcem pierwszej połowy. Kamiński wykorzystał wrzutkę z narożnika boiska i głową wpakował piłkę do siatki. Błąd w tej sytuacji popełnił Wojciech Kaczmarek, który minął się z futbolówką.
W doliczonym czasie gry z boiska wyrzucony został dodatkowo Masłowski, który zobaczył swoją drugą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.
Porażka w Katowicach może się okazać bardzo kosztowna dla podopiecznych Jurija Szatałowa. Zawisza walczy w końcu o promocję do Ekstraklasy i kto wie, czy na końcu wszystkich rachunków nie braknie mu tych trzech punktów.
Trener Polonii Warszawa, Piotr Stokowiec nie miał litości dla prezesa Odry Opole, Tomasza Lisińskiego. Wymiana zdań dotyczyła zwolnienia Łukasza Tomczyka z funkcji trenera.
Na tablicy wyników długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry sprawy w swoje ręce wziął Dominik Sokół, zapewniając ŁKS-owi Łódź zwycięstwo w starciu z Wartą Poznań.