W meczu 2. kolejki I ligi GKS Katowice zremisował z Wartą Poznań 1:1. Kibice obu drużyn na zwycięstwo swych pupili będą musieli więc jeszcze poczekać.
Piłkarze obu ekip w środę chcieli zatrzeć złe wrażenie, jakie pozostawili po sobie w pierwszej serii spotkań. Na inaugurację nowego sezonu I ligi GKS przegrał w Katowicach z Łódzkim Klubem Sportowym 1:2, z kolei Warta uległa na wyjeździe Arce Gdynia 0:2.
W środowym starciu na początku meczu zdecydowanie lepiej prezentowali się poznaniacy, ale już końcówka pierwszej połowy należała do katowiczan. Mimo kilku okazji bramkowych z obu stron do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Drugą połowę znów lepiej rozpoczęli piłkarze Warty. W 51. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Tomasz Magdziarz i w ten sposób kapitan poznańskiej drużyny dał prowadzenie przyjezdnym. Gospodarze do wyrównania doprowadzili w 60. minucie, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do siatki rywala wpakował Adrian Napierała.
Trener Polonii Warszawa, Piotr Stokowiec nie miał litości dla prezesa Odry Opole, Tomasza Lisińskiego. Wymiana zdań dotyczyła zwolnienia Łukasza Tomczyka z funkcji trenera.
Na tablicy wyników długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry sprawy w swoje ręce wziął Dominik Sokół, zapewniając ŁKS-owi Łódź zwycięstwo w starciu z Wartą Poznań.