I liga: „Czerwony mecz” w Gdyni. Zawisza ograł Arkę!
Do niebywałych rzeczy doszło w Gdyni, gdzie miejscowa Arka mierzyła się z bydgoskim Zawiszą. Goście wygrali 1:0 i to mimo tego, że kończyli spotkanie w ósemkę. Tak, to nie żart, sędzia wyrzucił z boiska podczas tego meczu z boiska trzech graczy Zawiszy i jednego Arki.
Cóż to był za mecz! Cztery czerwone kartki, kilka żółtych, przestrzelony karny i dramaturgia do ostatniego gwizdka
Jedynego gola w tym meczu zdobył Daniel Mąka w 48. minucie, jednak prawdziwe emocje – niestety te poza sportowe – rozpoczęły się na kwadrans przed końcem. Najpierw za brutalny faul czerwoną kartką ukarany został Marcin Radzewicz, a kilka minut później za wybicie piłki w trybuny, swoją drugą żółtą, a konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Mateusz Mąka.
To nie był jednak koniec emocji. W 86. minucie drugą żółtą kartkę zobaczył Michał Masłowski i także on musiał udać się pod wcześniejszy prysznic. W doliczonym czasie gry Łukasz Skrzyński faulował we własnym polu karnym Charlesa Nwaogu i sędzia nie mógł podjąć innej decyzji, jak podyktować karnego, a winnego wyrzucić z boiska.
Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł sam poszkodowany i fatalnie przestrzelił. Gospodarze mimo liczebnej przewagi i szaleńczej pogoni nie zdołali wyrównać.
Trener Polonii Warszawa, Piotr Stokowiec nie miał litości dla prezesa Odry Opole, Tomasza Lisińskiego. Wymiana zdań dotyczyła zwolnienia Łukasza Tomczyka z funkcji trenera.
Na tablicy wyników długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry sprawy w swoje ręce wziął Dominik Sokół, zapewniając ŁKS-owi Łódź zwycięstwo w starciu z Wartą Poznań.