Spisujący się fatalnie w tym sezonie GKS Katowice dzisiaj podejmował Sandecją Nowy Sącz. Faworytem tego starcia byli przyjezdni.
GKS w tym sezonie spisuje się fatalnie. Ekipa z Katowic przed dzisiejszym meczem plasowała się na przedostatniej pozycji w tabeli. Co więcej, GKS na własnym terenie wygrał tylko raz.
Dlatego Sandecja, która na wyjazdach co prawda gra w kratkę, mogła liczyć mimo wszystko na komplet punktów.
Od samego początku spotkania GKS był bardzo aktywny. Szczególnie dobre zawody rozgrywał Tymoteusz Puchacz, którego ataki sprawiały sporo problemów defensywie Sandecji.
W 29. minucie spotkania arbiter odgwizdał rzut karny dla GKS-u za zagranie piłki ręką. Do jedenastki podszedł Adrian Błąd, ale przegrał pojedynek z Markiem Koziołem. Gospodarze mieli przygniatającą przewagę, ale mimo to do przerwy nie widzieliśmy goli.
Druga część gry była bardzo podobna. Nadal przewagę optyczną miała drużyna gospodarzy, ale ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów.
Przełamanie ,,Górali”. Jest pierwsze zwycięstwo w sezonie
Podbeskidzie Bielsko – Biała przełamało niemoc. Górale odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Jedyną bramkę na samym początku meczu zdobył Lucjan Klisiewicz.
Formalności dopięte. Ormianin zagra na zapleczu Ekstraklasy
We wrześniu do Lechii Gdańsk trafił Narek Howhannisjan z BKMA Erywań. Do tej pory młody skrzydłowy nie mógł być brany pod uwagę przy ustalaniu składu, ponieważ musiał uzyskać pozwolenie na pracę w Polsce i dopełnić innych niezbędnych formalności. Wszystko wskazuje jednak na to, że już niebawem trener Władysław Łupaszko będzie mógł korzystać z jego usług.
Pierwszoligowiec zakontraktował nowego napastnika! Ma na koncie ponad 100 meczów w Ekstraklasie
Unia Skierniewice w przerwie na reprezentację podpisała kontrakt z Łukaszem Wolsztyńskim. Były piłkarz Stali Mielec czy Górnika Zabrze parafował umowę do końca trwającego sezonu.