Nadchodzące zwolnienie Fernando Santosa z reprezentacji Polski niesie się szerokim echem po europejskim fubolu. Temat podłapali Hiszpanie i według nich, to przez słowa Roberta Lewandowskiego trener straci posadę.
Nieuchronnie zbliżamy się do zwolnienia Fernando Santosa. Informacja już obiega europejskie media i coraz więcej mediów podaje, że Portugalczyk kompletnie zawalił swoje zadanie w polskiej federacji i po raptem 6 meczach jego kontrakt zostanie zerwany.
Do sprawy odnieśli się też Hiszpanie. Według madryckiej „Marki„, za zwolnienie Santosa odpowiedzialny jest przede wszystkim Robert Lewandowski. Dziennikarz oparł swoją tezę na wypowiedzi Roberta po meczu z Albanią, w której to kapitan zaznaczył, że że drużynie się nie rozwija i trzeba szukać rozwiązania.
– Słowa Lewandowskiego domagające się zmian okazały się jego ostatecznym krokiem w kierunku zwolnienia selekcjoner. Jeśli kapitan sugeruje radykalne zmiany… – czytamy na portalu Marca.
Dziennikarz ostro o reprezentacji. ,,Staliśmy się dziadami…”
Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet krytykuje postawę reprezentacji narodowej. Zdaniem Olkowicza kadra od dłuższego czasu fatalnie prezentuje się na wyjazdach i przegrywa ze słabszymi od siebie.
To dlatego Urban zostaje. Dziennikarz wyjaśnia możliwe przyczyny
Piotr Wołosik, w programie ,,Ofensywni'', analizował pozostanie Jana Urbana na stanowisku selekcjonera. Zdaniem dziennikarza PZPN nie chciał przede wszystkim wywoływać kolejnej afery i burzy medialnej wokół związku.
Boniek skrytykował Urbana. „Brak logiki w tym wszystkim”
Reprezentacja Polski rozczarowała podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania, a nad selekcjonerem Janem Urbanem zbierają się coraz ciemniejsze chmury, choć – przynajmniej na razie – ma obyć się bez roszady na tym stanowisku. Po decyzjach podejmowanych przez szkoleniowca naszej kadry narodowej przejechał się Zbigniew Boniek.