Hertha Berlin coraz bliżej utrzymania w lidze. Piłkarze stołecznej drużyny pokonali Schalke 2:1. Krzysztof Piątek wystąpił w pierwszym składzie, zagrał godzinę i znów zanotował bezbarwny występ. Niestety zmiana zawodnika była wymuszona kontuzją stawu skokowego.
Krzysztof Piątek z kontuzją (fot. Reuters)
Hertha Berlin wygrała bardzo ważny mecz w kontekście pozostania w lidze. Piłkarze Pál Dárdaia pokonali ostatnie w tabeli Schalke 2:1 w ramach zaległego meczu 31. kolejki Bundesligi. Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 6. minucie, kiedy to Amine Harit wpisał się na listę strzelców. Już w 18. minucie Dedryck Boyata wyrównał wynik starcia, w 73. minucie Jessic Ngankam dał prowadzenie berlińskiej drużynie i ostatecznie ustalił wynik starcia.
Krzysztof Piątek zagrał od początku i oddał raptem jedno, celne uderzenie – była to jedyna okazja strzelecka polskiego napastnika w tym meczu. Już w 58. minucie musiał opuścić plac gry z powodu kontuzji kostki. Medycy szybko zainterweniowali, obłożyli staw lodem i Piątek zakończył udział w tym meczu. Niestety nie mógł o własnych siłach opuścić boiska i przy asyście sztabu medycznego kuśtykając zszedł do szatni.
Nie wiadomo, jak poważny jest uraz naszego napastnika, nie wyglądało to jednak optymistycznie. Do początku Euro pozostał raptem miesiąc i jego występ na mistrzostwach stanął pod znakiem zapytania.
Hertha Berlin oddaliła się od krawędzi spadku i nad 16., barażowym miejscem ma trzy punkty przewagi.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.
Nadszedł czas na pierwszy w tym sezonie Bundesligi Der Klassiker. Starcie budzi tym większe emocje, że Bayern i Borussia są na szczycie ligowej tabeli mając tyle samo punktów.