W trakcie czwartkowego starcia Lecha Poznań z KI Klaksvik w kwalifikacjach Ligi Europy przy linii bocznej zabraknie Nielsa Frederiksena. Duńczyk zabrał głos w tej sprawie.
Szkoleniowiec Kolejorza został zawieszony przez UEFA na jeden mecz. Powodem kary było opóźnienie rozpoczęcia meczu z Aarhus w drugiej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów.
– Weszliśmy zbyt późno na drugą połowę meczu z AGF. Nie stawiliśmy się w tunelu w określonym czasie, przez co spadła na mnie kara. To moją odpowiedzialnością jest wyjście na mecz w odpowiednim czasie. Musimy uważać na takie sytuacje w przyszłości, bo takie są przepisy – powiedział Frederiksen w trakcie konferencji prasowej poprzedzającej potyczkę z KI Klaksvik.
Dodał: – Nie mogę być na ławce trenerskiej, ani nie mogę być w pobliżu sztabu szkoleniowego. Nie mogę kontaktować się też z moimi asystentami. Mecz obejrzę na trybunie na górze lub w loży prezydenckiej. To się jeszcze okaże. Moje obowiązki przejmie Andreas Hagen, który cały czas pracuje z drużyną, wnosi coś do tego zespołu, dawniej był pierwszym trenerem. Poradzi sobie z zawodnikami, na dodatek umie na bieżąco analizować mecz i wie, czego potrzeba piłkarzom w danej chwili.
Asystent Frederiksena w latach 2024-2026 prowadził Fredrikstad. W 69 meczach odniósł 30 zwycięstw, zanotował 15 remisów i poniósł 24 porażki. Zdobył Puchar Norwegii.
Mecz Lech Poznań – KI Klaksvik rozpocznie się o godzinie 19:00. (MS)