– Moim młodszym kolegom, występującym w Widzewie, życzę samych zwycięstw w dalszych meczach pierwszoligowych, ale na to, niestety, się nie zanosi – powiedział w rozmowie z „Expressem Ilustrowanym”.
– Taki scenariusz byłby możliwy do wykonania, gdyby zespół prowadzony przez Rafała Pawlaka został uzupełniony kilkoma wartościowymi piłkarzami, zwłaszcza w ataku i w obronie. Bo obecni widzewiacy nie rokują nadziei na utrzymanie się w I lidze – dodał Grębosz.
Widzew zajmuje aktualnie ostatnie miejsce w tabeli pierwszej ligi. W piętnastu meczach łodzianie zdobyli zaledwie osiem punktów.
Strzelanina w Gdańsku i czerwona kartka. Tak wyglądała multiliga na zapleczu elity
Za nami sobotnie mecze w Betclic 1 lidze. Pięć goli padło w Gdańsku, Warta kończyła mecz w osłabieniu, a Termalica wypuściła zwycięstwo w samej końcówce.