Na zakończenie siódmej kolejki Bundesligi Bayer Leverkusen podejmował Borussię Moenchengladbach. Spotkanie mogło się podobać!
Obydwie drużyny rozpoczęły te rozgrywki całkiem nieźle. Przed dzisiejszym meczem Bayer zajmował piąte miejsce i miał punkt przewagi nad swoim rywalem. Aptekarze w tym sezonie nie ponieśli jeszcze ani jednej porażki.
Mecz zapowiadał się bardzo emocjonująco i taki też był. Od pierwszych minut spotkania żadna z drużyn nie kalkulowała.
Borussia wyszła na prowadzenie w 18. minucie, kiedy to Lars Stindl zdobył bramkę po uderzeniu z rzutu karnego. Odpowiedź ze strony Aptekarzy była dosyć szybka – na listę strzelców wpisał się Lucas Alario, ale chwilę później ponownie Stindl dał prowadzenie przyjezdnym.
To nie był koniec wymiany ciosów w tej części gry. Przed zakończeniem pierwszej połowy Lucas Alario doprowadził do wyrównania. 2:2 po 45 minutach spotkania i strzelecka walka pomiędzy Stindlem oraz Alario.
W drugiej części meczu już tylko piłkarze Bayeru popisywali się skutecznymi akcjami. W 68. minucie Leon Bailey dał prowadzenie miejscowym, natomiast w końcówce oglądaliśmy jeszcze dwa gole.
Ostatecznie ekipa Aptekarzy zwyciężyła w tym meczu 4:3.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.