Derby Górnego Śląska na remis. Górnik Zabrze podzielił się przed własną publicznością punktami z Piastem Gliwice (1:1), a sam mecz nie stał na zbyt wysokim poziomie.
Górnik zremisował z Piastem w derbach (fot. Irek Dorazanski / 400mm.pl)
Na takie spotkania kibice Górnika i Piasta czekają przez cały sezon. Derby zawsze są gwarancją sporych emocji i niesamowitej atmosfery, a bardzo często również całkiem niezłego futbolu. Gospodarzem niedzielnego meczu był Górnik, jednak nieco więcej szans na odniesienie zwycięstwa dawano Piastowi, który znajduje się w ostatnich tygodniach w wysokiej formie i odprawia z kwitkiem kolejnych rywali.
Drużynie prowadzonej przez Marcina Brosza wiedzie się nieco słabiej. W ekstraklasie po raz ostatni udało się jej zainkasować komplet punktów pod koniec sierpnia, a jakby tego było mało, ostatnio zabrzanie odpadli także z Pucharu Polski. Zwycięstwo w derbach było im więc potrzebne niczym tlen i mogło dodać wiatru w plecy na kolejną część sezonu. Pomóc w tym mieli kibice, którzy już tradycyjnie tłumnie stawili się przy Roosevelta.
Od początku nieco bardziej aktywny był Górnik, który chciał wykorzystać atut własnego boiska. Atak pozycyjny gospodarzy nie był jednak w stanie przyprawić obrońców Piasta o drżenie kolan. Okazji bramkowych w pierwszym kwadransie nie można było doświadczyć.
Statystyka nakazywała wierzyć, że przy Roosevelta zobaczymy przynajmniej jednego gola. Jak się bowiem okazało, żadne z dotychczas rozegranych derbów nie kończyły się bezbramkowym remisem.
W pierwszej połowie ostatecznie żadnego trafienia nie zobaczyliśmy. Oprócz tego, że nie obejrzeliśmy goli, na boisku było także niewiele dobrej gry.
Druga część spotkania zaczęła się od prawdziwego trzęsienia ziemi. W 51. minucie po strzale Tomasza Jodłowca niefortunnie we własnym polu karnym interweniował Przemysław Wiśniewski, a piłka po odbiciu się od zawodnika Górnika wpadła do siatki. Mistrz Polski na prowadzeniu.
Odpowiedź zabrzan była jednak błyskawiczna. Kilka minut później dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego na gola zamienił Szymon Matuszek, który głową pokonał bramkarza Piasta i cała zabawa w derbach zaczęła się od początku.
Ostatnie słowo – tak się przynajmniej przez moment wydawało – należało go gospodarzy. W samej końcówce, kiedy coraz więcej wskazywało na to, że mecz zakończy się podziałem punktów, do siatki trafił Juan Bauza, jednak radość gospodarzy nie trwała zbyt długo. Do akcji wkroczył bowiem system VAR, po którego interwencji gol Górnika został anulowany.
Wynik zmianie już ostatecznie nie uległ i po końcowym gwizdku obie drużyny mogły się cieszyć ze zdobyczy w postaci jednego punktu. Wydaje się, że takie rozstrzygnięcie nikogo nie zadowala, ale trzeba pamiętać, że to Górnik zdecydowanie dłużej czeka na przełamanie złej passy.