Dobiegły
końca niedzielne zmagania w 12. kolejce PKO Ekstraklasy. Górnik
Zabrze przed własną publicznością nie zdołał pokonać
beniaminka z Łodzi.
Igor Angulo uratował Górnikowi remis w potyczce z ŁKS (foto: Michał Chwieduk/400mm.pl)
W
niedzielny wieczór w Zabrzu gole padały tylko po przerwie. Drugą
połowę lepiej rozpoczęli goście: w 50. minucie Piotr Pyrdoł z
rzutu rożnego podał do Daniego Ramireza, Hiszpan minął dwóch
rywali i ładnym strzałem z pola karnego posłał piłkę w okienko
bramki gospodarzy. Słowak Martin Chudy nie miał nic do powiedzenia przy tym uderzeniu. W ten efektowny sposób ŁKS wyszedł na
prowadzenie.
Drużyna
trenera Kazimierza Moskala długo utrzymywała korzystny rezultat,
ale ostatecznie nie wyjechała z Górnego Śląska z kompletem, a
tylko z jednym punktem. W 79. minucie Igor Angulo z ostrego kąta
skutecznie dobił uderzenie jednego z kolegów. Dla Hiszpana to
czwarte w tym sezonie trafienie w rozgrywkach ligowych.
Spotkanie
w Zabrzu zakończyło się podziałem punktów. Dla Łódzkiego Klubu
Sportowego, który nadal znajduje się w strefie spadkowej, to
dopiero drugi remis w tym sezonie.