Bardzo nieciekawie wygląda sytuacja GKS-u Katowice przed startem nowego sezonu ligowego. W ostatnich dniach dużo mówiło się o nowym inwestorze, który miałby podnieść klub z kolan, ale jak się okazało, sprawa bardzo szybko upadła.
Z przejęciem pakietu udziałów „GieKSy” łączony był właściciel TV Silesia, jednak rozmowy w tej sprawie nie przyniosły żadnych rezultatów. W chwili obecnej większościowym udziałowcem GKS-u jest Ireneusz Król, a mniejszościowy pakiet akcji posiada miasto Katowice.
Przy Bukowej nie dzieje się dobrze, a informacje dotyczące utraty potencjalnego inwestora jedynie wpisują się w ciąg niefortunnych zdarzeń. Przed kilkoma dniami kibice pobili prezesa klubu Jacka Krysiaka i wiceprezesa Radosława Bryłkę. W odpowiedzi, zarząd GKS-u oddał się do dyspozycji Rady Nadzorczej.
Trener Polonii Warszawa, Piotr Stokowiec nie miał litości dla prezesa Odry Opole, Tomasza Lisińskiego. Wymiana zdań dotyczyła zwolnienia Łukasza Tomczyka z funkcji trenera.
Na tablicy wyników długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry sprawy w swoje ręce wziął Dominik Sokół, zapewniając ŁKS-owi Łódź zwycięstwo w starciu z Wartą Poznań.