Reprezentacja narodowa to wizytówka każdej federacji. Degrengolada kadry rzutuje na Polski Związek Piłki Nożnej i cały krajowy futbol.
Gdzie upatrywać nadziei na przyszłość?
Zmiana selekcjonera przez wielu jest oczekiwana, a nawet żądana. Nowa osoba na najważniejszym trenerskim stanowisku w kraju byłaby powiewem świeżości i nadziei. W dłuższej perspektywie pozytywów może jednak brakować.
Nie ma tygodnia bez mniejszej lub większej afery w Polskim Związku Piłki Nożnej. Cezary Kulesza przekonał do siebie wojewódzkich baronów, lecz nie opinię publiczną i kibiców. Prezes polskiej federacji bywa porównanym z Grzegorzem Latą i to nie jest powód do dumy. Kulesza, delikatnie mówiąc, nie jest najbardziej reprezentacyjną osobą na świecie. Bywa skuteczny w działaniach, ale tylko na polską skalę.
Fernando Santos niechętnie sięga po piłkarzy z polskiej ligi. Trudno mu się dziwić, ponieważ w jedenastkach eksportowych drużyn jest tylu piłkarzy z polskimi paszportami co kot napłakał. Za czasów Leo Beenhakkera było ciut lepiej, ale warto wspomnieć, że Holender potrafił wypatrzeć piłkarzy, o których nikt nie pomyślałby w kontekście reprezentacji. Wystarczy wspomnieć Tomasza Zahorskiego czy Michała Pazdana. Santosowi brakuje wizji, Kuleszy zresztą chyba też…
Kwestią tygodni, miesięcy lub kilku lat jest drastyczne odmłodzenie kadry. I tu akurat można szukać pozytywów. Inwestycje poczynione w szkolenie powoli się spłacają. Kadry młodzieżowe i juniorskie nie tylko notują wartościowe wyniki, ale przede wszystkim chcą grać w piłkę. Reprezentacja U-17 w tym roku osiągnęła półfinał mistrzostw Europy. Piłkarze urodzeni pod koniec pierwszej dekady XXI wieku mają potencjał, aby odmienić polską kadrę. W kadrze Hiszpanii zdążył już zagrać i strzelić gola 16-letni Lamine Yamal, więc może nie ma czego się obawiać.
Na koniec o zarobkach. Łatwo tutaj o populizm, ale związek powinien tę sprawę rozwiązać. Należy iść za przykładem Chorwatów. Piłkarze powinni grać w kadrze za darmo. Premie mogłyby być przekazywane na cele charytatywne. Jeżeli ktoś gra w reprezentacji, aby poprawić stan konta to na jego miejsce znajdzie się 10 albo i 100 innych, którzy zagrają z właściwych pobudek.
Dziennikarz ostro o reprezentacji. ,,Staliśmy się dziadami…”
Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet krytykuje postawę reprezentacji narodowej. Zdaniem Olkowicza kadra od dłuższego czasu fatalnie prezentuje się na wyjazdach i przegrywa ze słabszymi od siebie.
To dlatego Urban zostaje. Dziennikarz wyjaśnia możliwe przyczyny
Piotr Wołosik, w programie ,,Ofensywni'', analizował pozostanie Jana Urbana na stanowisku selekcjonera. Zdaniem dziennikarza PZPN nie chciał przede wszystkim wywoływać kolejnej afery i burzy medialnej wokół związku.
Boniek skrytykował Urbana. „Brak logiki w tym wszystkim”
Reprezentacja Polski rozczarowała podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania, a nad selekcjonerem Janem Urbanem zbierają się coraz ciemniejsze chmury, choć – przynajmniej na razie – ma obyć się bez roszady na tym stanowisku. Po decyzjach podejmowanych przez szkoleniowca naszej kadry narodowej przejechał się Zbigniew Boniek.