Wisła Kraków zremisowała w niedzielę z Ruchem Chorzów (2:2). Taki rezultat nie zadowolił Łukasza Garguły, który miał żal zmarnowanych w pierwszej połowie meczu okazji.
– Możemy mieć pretensje tylko do siebie, w pierwszej połowie mieliśmy kilka dogodnych sytuacji do strzelenia gola, między innymi ja. Mogłem lepiej się zachować, wtedy byłoby 2:0 i grałoby nam się zdecydowanie łatwiej – powiedział pomocnik Białej Gwiazdy po końcowym gwizdku.
Garguła zaznaczył, że plan nakreślony przez Franciszka Smudę był właśnie taki, by od samego początku meczu zepchnąć rywala do defensywy. – Wiedzieliśmy, że Ruch będzie zmęczony. Zależało nam na tym, żeby w pierwszej połowie przycisnąć i to nam się udało, atakowaliśmy, ale zabrakło skuteczności – dodał.
Lech Poznań jest liderem, tuż za jego plecami znajduje się Górnik Zabrze, a podium zamyka Legia Warszawa. W strefie spadkowej są natomiast Śląsk Wrocław, Raków Częstochowa i Wieczysta Kraków. Sprawdź, jak wygląda tabela Ekstraklasy po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.