Trener Laurent Blanc wyrzucił ze stadionu dziennikarzy. Zgodnie z umową można było oglądać tylko 15 minut treningu.
Obiekt Legii, na którym w czwartek zostanie rozegrany mecz Polski z Francją jest tak skonstruowany, że po wszelkich udogodnieniach główny punkt medialny został ustanowiony w Sky Boxie, którego wielka przeszklona ściana pozwala na obserwację tego, co dzieje się na boisku. Po umówionym kwadransie kamerzyści i fotoreporterzy zostali wyproszeni z trybun, skąd mogli kręcić oraz fotografować. Za szybą natomiast wygodnie rozsiedli się zwłaszcza francuscy dziennikarze (większość polskich opuściła obiekt, ponieważ dopiero za dwie godziny było wyznaczone medialne spotkanie z Franciszkiem Smudą), obserwując jakie warianty ćwiczy ich selekcjoner. Zostali jednak spostrzeżeni z płyty boiska. Do biura, gdzie jeszcze niedawno trwała konferencja prasowa Blanca, a następnie piłkarza Mathieu Valbueny przyszedł ochroniarz i nakazał opuszczenie pomieszczenia. Z polecenia rzecznika francuskiej federacji. Mówił po polsku, więc Francuzi nie zwrócili na niego uwagi. Pojawiły się jednak służby w większej sile i przy pomocy tłumaczki spróbowały wytłumaczyć, że taki jest przykaz. W końcu poskutkowało, ale nie kryli zdziwienia.
Przez pracowniczkę biura prasowego Legii żurnaliści zostali przeprowadzeni do sali dla foto położonej po zupełnie innej stronie stadionu. W międzyczasie ci, którzy chcieli nadawać niedawno zrobione zdjęcia oraz relacje stracili kontakt z internetem, ponieważ silny sygnał został umocowany wyłącznie w Sky Boxie.
Blanc skończył trening i wraz z drużyną odjechał do hotelu. Na konferencji bardzo sympatyczny, kiedy mu jednak zależy – nieprzejednany.
Jakub Moder doznał urazu na piątkowym treningu. 27-latek przejdzie szczegółowe badania. Na razie nie wiadomo, na ile poważne okażą się dolegliwości Polaka.
Nowak sprawdził się w ataku. Stara się też mówić po czesku [WIDEO]
Wiktor Nowak wystąpił na pozycji napastnika i strzelił gola z rzutu karnego w meczu ze Zbrojovką Brno, zbierając pozytywne recenzje od sztabu Slavii Praga. Asystent trenera, Milan Kerbr, pochwalił Polaka za jego występ, a nagranie opublikowane przez klub w mediach społecznościowych pokazuje, że 22-latek stara się również mówić po czesku.
Zdrowie od dłuższego czasu nie oszczędza Jakuba Modera. Na horyzoncie pojawiło się jednak światełko w tunelu. 27-latek zaliczył epizodyczny występ w meczu Eredivisie.