– Zwycięstwo mogło być bardziej okazałe. Z większym spokojem udalibyśmy się na rewanż – powiedział po spotkaniu z Riga FC Waldemar Fornalik. Prowadzony przez niego Piast Gliwice wygrał co prawda (3:2), jednak trener nie mógł się w pełni cieszyć, widząc jak wiele błędów popełniła jego drużyna.
Waldemar Fornalik ma o czym myśleć (fot. Łukasz Skwiot)
Mistrz Polski długo nie mógł znaleźć recepty na łotewskiego rywala i przez dłuższy czas przegrywał na swoim terenie. W drugiej połowie Fornalik dokonał kilku korekt w składzie i Piast wziął się do roboty, dochodząc nawet do stanu 3:1. Wysiłki gospodarzy zostały jednak zniweczone w samej końcówce, kiedy to Uros Korun nie porozumiał się z Frantiskiem Plachem, zdobywają gola samobójczego.
Gliwiczanie sprezentowali rywalowi dwie bramki i zdaniem trenera, chaos w obronie jest niepokojącym sygnałem. – Zagraliśmy z dobrze dysponowanym przeciwnikiem, który zagrał agresywnie w defensywie. Strzeliliśmy trzy bramki, ale można też powiedzieć, że kolejne dwa – po pomyłkach wynikających z nieporozumienia pomiędzy zawodnikami – strzeliliśmy sobie sami. Jest to niepokojące. W całym poprzednim sezonie nie popełniliśmy takich błędów, po których w meczu z Rigą padły bramki – stwierdził.
W opinii Fornalika, Piast już w czwartkowy wieczór mógł wypracować sobie taką zaliczkę, która w praktyce dawałaby mu awans, jednak swojej szansy nie wykorzystał. – Mamy materiał do przemyśleń i z tego musimy wyciągnąć wnioski. Mogliśmy mieć wynik, po którym jedną nogą bylibyśmy już w kolejnej rundzie, a tak musimy jechać bardzo skoncentrowani, aby uzyskać rezultat dający awans – dodał.
Były selekcjoner zdaje sobie sprawę, że jego zespół nie był w meczu z Rygą najlepiej dysponowany. – Nie byliśmy super dysponowani. Nie grało się nam łatwo, gubiliśmy dużo piłek. Nie wszystko wychodziło zawodnikom odpowiedzialnym za grę ofensywną. Było to spowodowane też głębokim ustawieniem zespołu z Rygi. A pierwsza bramka tylko ich napędziła. W nasze poczynania wkradła się nerwowość – zakończył.
Mecze dzisiaj w TV. Piłkarska sobota pełna hitów! Gdzie oglądać 31.10.2026?
Mecze dzisiaj w TV zapowiadają się wyjątkowo interesująco. W sobotę, 31 października, kibiców czeka prawdziwa uczta piłkarska. Bayern Monachium zmierzy się z Borussią Dortmund, Milan z Interem, a Chelsea podejmie Manchester United. Nie zabraknie również emocji w Ekstraklasie, gdzie Lech Poznań zagra z Wisłą Kraków.
Ważny zawodnik Legii Warszawa nie wystąpi w kolejnym meczu, z Rakowem Częstochowa
W następnym meczu w ramach PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa będzie musiała poradzić sobie bez ważnego piłkarza. Przekroczył dopuszczalny limit żółtych kartek.
Lech Poznań jest liderem, tuż za jego plecami znajduje się Górnik Zabrze, a na najniższym stopniu podium plasuje się Legia Warszawa. W strefie spadkowej są natomiast Wieczysta Kraków, Radomiak i Raków Częstochowa. Sprawdź, jak wygląda tabela PKO Bank Polski Ekstraklasy po piątkowych spotkaniach.
Bez goli, celnych strzałów i zwycięzcy. Górnik Zabrze zremisował z Legią Warszawa
W meczu Górnika Zabrze z Legią Warszawa w ramach trzynastej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy nie padł ani jeden gol. Ba, nie oddano nawet żadnego celnego strzału.