– W ostatnich rozgrywkach też nikt nie myślał, że Piast może zostać mistrzem Polski, tu również liczę na niespodziankę – zdradził przed pierwszym starciem z BATE Borysów Waldemar Fornalik. Prowadzona przez niego drużyna już w środę rozpocznie walką o awans do Ligi Mistrzów.
Mistrz Polski stoi przed trudnym wyzwaniem (fot. Łukasz Skwiot)
Piast Gliwice już w pierwszej rundzie kwalifikacyjnej trafił na najmocniejszego z możliwych rywali. BATE to w końcu drużyna już mocno ograna na międzynarodowym poziomie, która w ostatnich latach regularnie grała w europejskich pucharach, dość często ucierając nosa wyżej notowanym przeciwnikom.
To jednak nie wszystko. Sezon w lidze białoruskiej jest obecnie w pełni, a to oznacza, że piłkarze BATE znajdują się w rytmie meczowym, co w starciu z mającym za sobą kilka meczów sparingowych Piastem może mieć znaczenie. – Robiliśmy wszystko, żebyśmy byli przygotowani. Na pewno nie jest łatwo wejść na taki poziom jak drużyna, która jest w pełni sezonu. Zdajemy sobie sprawę, że ta forma jest budowana meczami o stawkę. Spotkanie pokaże czy doszliśmy do optymalnego przygotowań – wyznał Fornalik.
Były selekcjoner zdaje sobie sprawę z tego, że jego drużyna nie będzie faworytem dwumeczu. – Mamy stały skład, ale to samo można powiedzieć o BATE. Na pewno przewaga rywali polega na tym, że są w trakcie sezonu oraz są doświadczeni w europejskich pucharach. Grają od wielu sezonów każdego roku w fazach grupowych Ligi Mistrzów czy Ligi Europy, więc to pokazuje, kto jest faworytem tego dwumeczu – dodał.
W zespole panuje spora koncentracja, a zdaniem Fornalika, piłkarze zdają sobie sprawę z tego, że nie każdego dnia nadarza się okazja, by powalczyć o awans do Champions League. – Patrząc na zachowania zawodników podczas losowania, widziałem ich w dobrych humorach, żartujących, ale kiedy wylosowano BATE, to nie że nastroje się popsuły, ale widziałem momenty powagi i zastanowienia się. To była reakcja odpowiednia do przeciwnika, na jakiego trafiliśmy – zakończył.
Pierwsze starcia BATE – Piast zostanie rozegrane już w środowy wieczór na Białorusi.
Fatalna pomyłka Rodado! Tak piłkarz Wisły zmarnował karnego
Angel Rodado przestrzelił rzut karny. Jedenastka była podyktowana po faulu na Jakubie Krzyżanowskim. W przypadku zdobycia gola Wisła mogła jeszcze walczyć o zdobycz punktową w Poznaniu.
Łubik mocno po porażce z Lechem. ,,Nie przyjeżdżamy, żeby dać d*** do tyłu i wybronić 0:0”
Marcel Łubik dosadnie ocenił porażkę w Poznaniu. Piłkarz Wisły mówił, że Krakowianie zawsze chcą walczyć o zwycięstwo. Golkiper ,,Białej Gwiazdy'' docenił również klasę i jakość Lecha.
Cztery gole w Poznaniu! Błysk polskiej młodzieży i pomyłka Rodado
Lech Poznań wygrał 3:1 z Wisłą Kraków. Młodzi Polacy, Antoni Kozubal i Jakub Krzyżanowski zapisali się w protokole meczowym, zdobywając po golu. ,,Biała Gwiazda'' mogła złapać kontakt w samej końcówce, ale Angel Rodado fatalnie wykonał jedenastkę.