W pierwszym niedzielnym spotkaniu Ekstraklasy Piast Gliwice wygrał z Jagiellonią Białystok 2:1 i awansował na fotel lidera. Z takiego obrotu sprawy oczywiście zadowolony był Waldemar Fornalik.
– Znowu coś wyjątkowego wydarzyło się w Gliwicach. Każdy nasz mecz jest ciekawy. Przyjechał bardzo dobrze zorganizowany zespół o określonym potencjale piłkarskim. W pierwszej półgodzinie mieliśmy problem, żeby złapać swój rytm grania. Ostatni kwadrans pierwszej połowy był już w naszym wykonaniu lepszy… – podkreślił szkoleniowiec Piasta.
Gliwicki zespół zapewnił sobie zwycięstwo w samej końcówce meczu, która była naprawdę szalona.
– Okoliczności, jakie towarzyszyły temu meczowi, w tej końcówce, były wyjątkowe. Ostatnio z Legią też było dużo emocji i wiele radości, można powiedzieć, że było porównywalnie. Ale jeśli remisuje się mecz w 90. minucie, w doliczonym czasie gry wychodzi się na prowadzenie i jeszcze ratuje się trzy punkty po świetnej obronie Kuby Szmatuły – przy rzucie karnym – to te emocje są nieprawdopodobne – zaznaczył Fornalik.