Mimo niekorzystnego wyniku w pierwszym meczu, FC Koeln pewnie wygrywa z Kiel na jego stadionie 5:1 i utrzymuje się w Bundeslidze.
FC Koeln pozostaje w Bundeslidze (fot. Reuters)
Pierwszy mecz zakończył się wynikiem 1:0 na korzyść Kiel i wydawało się, że piłkarze z Kilonii grając rewanż na własnym stadionie powalczą o awans do Bundesligi.
Mecz na Holstein-Stadion zaliczył szalony początek, już w 3. minucie Jonas Hector dał prowadzenie drużynie Koeln, minutę później wynik wyrównał Lee Jae-Sung. Raptem dwie minuty później „Kozły” znów prowadziły, Sebastian Andersson trafił do siatki, w 13. minucie Szwed powtórzył swój wyczyn i Koeln prowadziło po niecałym kwadransie 3:1.
W pierwszej połowie do siatki trafił jeszcze Rafel Czichos i goście schodzili do szatni z trzybramkowym prowadzeniem.
Po przerwie zawodnicy Koeln miały bardzo dużą przewagę, bardzo często atakowali bramkę gospodarzy, jednak nie poradzili sobie ze skutecznością. W 84. Ellyes Skhiri trafił do siatki i ustalił wynik meczu na 5:1.
FC Koeln uratowało się w ostatnim momencie i pozostaje w stawce Bundesligi. Zespół Kiel w przyszłym sezonie ponownie będzie występować na zapleczu niemieckiej elity.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.
Nadszedł czas na pierwszy w tym sezonie Bundesligi Der Klassiker. Starcie budzi tym większe emocje, że Bayern i Borussia są na szczycie ligowej tabeli mając tyle samo punktów.