Hit Ekstraklasy z pewnością nie zawiódł. Dzisiaj Legia Warszawa podejmowała zespół Lecha Poznań i było to spotkanie na bardzo dobrym poziomie. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2.
Przed rozpoczęciem spotkania Legia miała na swoim koncie dziewiętnaście punktów. O sześć „oczek” mniej na starcie sezonu zgromadził Lech. I chociaż do końca rozgrywek jeszcze daleka droga, to ewentualna porażka przy Łazienkowskiej 3 byłaby dla Kolejorza bardzo bolesna.
Do Warszawy po długiej przerwie powrócił Maciej Skorża. W latach 2010-12 ten szkoleniowiec prowadził Legię, a obecnie otrzymał misję poprowadzenia do wielkich sukcesów zespołu Lecha. Z pewnością dla Skorży dzisiejszy pojedynek był bardzo ważny.
W pierwszej części gry Legia miała optyczną przewagę, ale nic z tego nie wynikało. Lech grał bardzo mądrze w defensywie, a także wyprowadził dwa potężne ciosy. Przyjezdni wyszli na prowadzenie w 33. minucie, kiedy to Marcin Kamiński po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zachował się najlepiej i otworzył wynik spotkania. Kilka minut później było już 2:0 dla Kolejorza. Bardzo przytomnie zachował się Dariusz Formella zaskakując Dusana Kuciaka.
W drugiej części gry Legia robiła wszystko, aby doprowadzić do wyrównania. Jednak gospodarze pierwszego gola strzelili dopiero w 76. minucie. Z dośrodkowania Tomasza Brzyskiego wyszedł kapitalny strzał, który kompletnie zaskoczył Macieja Gostomskiego. W samej końcówce spotkania Brzyski bardzo dobrze dośrodkował na głowę Dossy Juniora, który uderzeniem głową zapewnił jeden punkt gospodarzom.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.