Eliminacje do MŚ w strefie europejskiej zaczynają się od niemałej niespodzianki. Reprezentacja Holandii nieoczekiwanie przegrała z Turkami 1:3.
Chyba mało kto spodziewał się takiego rozstrzygnięcia i zarazem świetnego widowiska na Atatürk Olimpiyat w Stambule. Tureccy piłkarze postawili się Holendrom i wykorzystali ich słabe strony, dzięki czemu pokonali reprezentację Oranje aż 4:2.
Już w trakcie pierwszej połowy Burak Yilmaz dwukrotnie trafiał do siatki. Turkowie dwukrotnie, celnie uderzali w światło bramki rywala i wykazali się perfekcyjną skutecznością. Zdecydowanie było gorzej w drużynie przyjezdnych, którzy zdecydowanie przeważali i mieli więcej okazji do strzelenia gola, jednak ich uderzenia były niedokładne.
Tuż po przerwie Hakan Calhanoglu podwyższył wynik starcia w Stambule i gospodarze prowadzili już 3:0. Dopiero w 75. minucie Holendrzy się poderwali do ataku i Davy Klaassen wpisał się na listę strzelców, tuż po nim do siatki trafił Luuk de Jong. Holendrzy łapali kontakt, jednak w 81. minucie Burak Yilmaz zdobył swojego trzeciego gola w tym meczu i przypieczętował zwycięstwo swojej reprezentacji.
Piłkarze znad Bosforu jako pierwsi w trakcie tych eliminacji dopisują komplet punktów i rzecz jasna obejmują prowadzenie w grupie G.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?