Chorwacja zrehabilitowała się za poprzednią porażkę przeciwko Słowenii (0:1). Podopieczni Zlatko Dalicia minimalnie ograli Cypr. To ich pierwsze zwycięstwo w eliminacjach do przyszłorocznych mistrzostw świata w Katarze.
Luka Modrić, jak na kapitana przystało, był najlepszy na boisku. (fot. Łukasz Skwiot / 400mm.pl)
Chorwaci od pierwszego do ostatniego gwizdka dyktowali przebieg boiskowych wydarzeń. Mecz był pod ich całkowitą kontrolą. Dominacja podopiecznych Zlatko Dalicia przełożyła się na wręcz niezliczone sytuacje podbramkowe, których jednak nie potrafili wykorzystać na skutek szwankującej skuteczności.
Ze wszystkich osiemnastu przez nich oddanych strzałów drogę do bramki odnalazł tylko jeden. Gola na wagę zwycięstwa i trzech punktów zdobył Mario Pasalić. Grający na co dzień we włoskiej Atalancie Bergamo zawodnik najlepiej odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym i strzałem głową wpisał się na listę strzelców.
Trafień w wykonaniu Chorwatów mogło, a nawet powinno, być więcej. Na ich jednak nieszczęście tak się nie stało. Koniec końców pewnie i zasłużenie, lecz zarazem do bólu minimalnie, pokonali skazywany na porażkę Cypr. Dzięki temu zrehabilitowali się za dość nieoczekiwaną porażkę w poprzednim meczu eliminacyjnym przeciwko Słowenii (0:1).
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?