Włosi wywiązali się z roli faworyta i w pierwszym meczu eliminacji mistrzostw świata pokonali Irlandczyków z Północy. Wszystkie bramki zdobyli w pierwszej połowie.
Roberto Mancini może być zadowolony z wyniku dzisiejszej potyczki. (fot. Reuters)
Po brawurowym awansie do finałów Mistrzostw Europy Azzurri zamierzają w równie pewnym stylu zapewnić sobie bilety do Kataru. Przy okazji chcą też zetrzeć plamę związaną z poprzednim cyklem mundialowych eliminacji. W Rosji ich przecież zabrakło.
Podopieczni Roberto Manciniego są zdecydowanym faworytem do zajęcia pierwszego miejsca w grupie C. Za nimi starcie z Irlandią Północną, przed nimi mecze z Bułgarią, Litwą oraz Szwajcarią.
Wracając jednak do wydarzeń dzisiejszego wieczoru, Włosi rozpoczęli eliminacje tak, jak się po nich tego spodziewano. Od przekonującego triumfu nad niżej notowanym przeciwnikiem. Wynik otworzyli już w 14. minucie, kiedy bramkę zdobył Demenico Berardi. 26-latek został tym samym pierwszym piłkarzem reprezentacji prowadzonej przez Manciniego, który strzelał gole w trzech kolejnych spotkaniach.
Przed przerwą trafił jeszcze Ciro Immobile. Gospodarze udali się do szatni z komfortową zaliczką.
— Nazionale Italiana ⭐️⭐️⭐️⭐️ (@Vivo_Azzurro) March 25, 2021
Jak się okazało, byli na tyle zadowoleni, że w drugiej połowie wyniku już nie podwyższyli. Ba, nie oddali nawet celnego strzału! Po trzy punkty jednak sięgnęli i to jest w tym momencie najistotniejsze.
W niedzielę Włosi udadzą się do Sofii, gdzie zmierzą się z Bułgarią. Ta rozpoczęła eliminacje od porażki ze Szwajcarią.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?