Nie było niespodzianki w pierwszym starciu Celtiku Glasgow z Nomme Kalju w II rundzie eliminacji Champions League. Mistrz Szkocji odniósł przekonujące zwycięstwo (5:0) i zasadniczo rozstrzygnął losy rywalizacji jeszcze przed rewanżem.
Celtic był zdecydowanym faworytem dwumeczu z Estończykami i już w pierwszej połowie pierwsze starcia wysłał im dość jasny sygnał, że ci mają na co liczyć na korzystny rezultat. The Bhoys od razu przystąpili do zdecydowanej ofensywy i po zaledwie 45 minutach prowadzili różnicą trzech trafień.
Wynik meczu otworzył Kristoffer Ajer, który popisał się ładnym strzałem głową, a niedługo po nim do siatki Kalju trafiali Ryan Christie, który pewnie wykorzystał rzut karny i Leigh Griffiths popisujący się znakomitym uderzeniem z dystansu.
W drugiej połowie Celtic nie forsował już tak bardzo tempa, jednak cały czas szukał okazji na podwyższenie prowadzenia. Goście nie mieli z kolei za wiele do powiedzenia i wydawało się nawet zdobycie bramki honorowej może być osiągnięciem dużo ponad ich możliwości.
W 66. minucie w Glasgow było już 4:0 . Swojego drugiego gola podczas tego meczu strzelił Christie, który całkowicie pozbawił Estończyków ochoty na grę. Mistrzowi Szkocji wciąż jednak było mało i dlatego jeszcze przed końcem zawodów dorzucił kolejne trafienie, tym razem autorstwa Calluma McGregora.
Como wyrównało wiekopomne rekordy Ligi Mistrzów Liverpoolu, Realu i Bayernu
Rozbiciem Lens, Como zapisało się w historii Ligi Mistrzów. Żadna drużyna nie odniosła w niej zwycięstwa większą różnicą goli. Żadna nie zdobyła więcej bramek w jednym meczu.
Nowak z pierwszym golem w Lidze Mistrzów. „Może będzie mi dane podpatrzeć coś u Lewandowskiego”
Wiktor Nowak zdobył pierwszą bramkę w karierze w Lidze Mistrzów. Polski pomocnik trafił do siatki w barwach Slavii Praga w przegranym meczu z Arsenalem. Po spotkaniu opowiedział o nowej roli na boisku, zmianach pozycji i nauce języka czeskiego.