W niedzielny wieczór Polska w eliminacjach do Euro 2020 zmierzy się Łotwą. Biało-Czerwoni będą zdecydowanym faworytem tego starcia.
Steinbors spróbuje zatrzymać Polaków (fot. Łukasz Skwiot)
W czwartek Polska rozpoczęła eliminacje w wymarzony sposób, gdyż na wyjeździe pokonała Austrię 1:0. W niedzielny wieczór biało-czerwoni rozegrają pierwsze starcie przed własną publicznością. O godzinie 20:45 w Warszawie podopieczni Jerzego Brzęczka podejmą Łotwę.
Teoretycznie Łotwa to najsłabszy rywal Polaków w grupie. W pierwszej kolejce Łotysze przegrali na wyjeździe z Macedonią Północną 1:3.
W zespole prowadzonym przez Slavišę Stojanoviča nie brakuje akcentów z polskiej ligi. W pierwszym eliminacyjnym starciu w wyjściowym składzie rozpoczęło dwóch zawodników grających na co dzień w Polsce. Byli to Igor Tarasovs ze Śląska Wrocław oraz Valērijs Šabala z pierwszoligowego Podbeskidzia Bielsko-Biała. W pierwszym składzie zagrał także były piłkarz m.in. Cracovii Kraków i Lecha Poznań Dennis Rakels.
W kadrze Łotwy na mecz z Polską znajdują się także Vladislavs Gutkovskis z Bruk-Betu Termaliki Nieciecza oraz Pavels Šteinbors z Arki Gdynia. Doświadczony bramkarz w starciu z Polską prawdopodobnie zagra w wyjściowej jedenastce.
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.