Zaledwie dwa strzały na bramkę Wisły oddali piłkarze Lecha. Mimo to poznaniacy zdołali wygrać w Krakowie, a decydującego gola strzelił Szymon Drewniak.
W poprzedniej serii
spotkań Wisła wygrała na wyjeździe z Widzewem Łódź, z
kolei Lech nieoczekiwanie przegrał przed własną publicznością z
Jagiellonią. Poznaniacy do Krakowa przyjechali więc z zamiarem
zmazania plamy po ostatniej wpadce, natomiast krakowianie chcieli
potwierdzić dobrą formę.
Wbrew ochoczym
zapowiedziom piłkarzy obu drużyn, jedni i drudzy długimi
fragmentami pierwszej połowy sprawiali wrażenie jakby przede
wszystkim chcieli uniknąć porażki. Dopiero w 30. minucie przed
szansą zdobycia bramki dla Wisły stanął Melikson, ale w tej
sytuacji znakomitym refleksem popisał się Burić.
Kilka minut później
gospodarze zostali boleśnie ukarani za niewykorzystaną sytuację.
Po fatalnym błędzie Frederiksena piłkę przejęli goście, a akcję
celnym strzałem wykończył Szymon Drewniak. Trafienie młodego
lechity sprawiło, że jego zespół na przerwę schodził
ciesząc się z skromnego prowadzenia.
Od początku drugiej
połowy do ataku rzucili się gospodarze, którzy jak
najszybciej chcieli doprowadzić do wyrównania. Wiślacy
najbliższej strzelenia wyrównującego byli jednak w końcówce
spotkania. Na listę strzelców dwukrotnie mógł wpisać
się Cezary Wilk, ale gości dwukrotnie uratował znakomicie
interweniujący Burić. Za pierwszym razem piłka odbiła się
jeszcze od poprzeczki,lecz nie wpadła do siatki.
W Krakowie Wisła przegrała z Lechem Poznań 0:1.
Cygan mocno o sytuacji w Rakowie. Nazwał piłkarzy ,,obozowymi marudami”
Wojciech Cygan udzielił mocnego wywiadu dotyczącego obecnej sytuacji w Rakowie. Prezes ma zastrzeżenia do zaangażowania piłkarzy, a w Częstochowie szykują się już do zimowego okienka transferowego.
Filip Luberecki: Czuję się gotowy, lecz to jeszcze nie pora
To paradoks, że w klubie, który tego lata otarł się o personalną rewolucję, pozostał jeden z piłkarzy o największym potencjale sprzedażowym.
Obrońcy Motoru to nie przeszkadza: stawia na konsekwencję,
docenia teraźniejszość i nigdzie się nie spieszy.
Chłań w polskiej kadrze? Piłkarz rozwiał wątpliwości
Maksym Chłań mógł grać dla polskiej kadry. Jakiś czas temu sondowano możliwość zmiany obywatelstwa. Teraz gracz Górnika dostał powołanie do seniorskiej reprezentacji Ukrainy.