Ekspert sędziowski nie ma wątpliwości! Widzew powinien otrzymać rzut karny
Kolejny tydzień przyniósł następny duży błąd zespołu sędziowskiego. Tym razem rzut karny w ostatniej minucie starcia Śląska z Widzewem (3:3) powinni otrzymać goście.
Spotkanie we Wrocławiu było prawdopodobnie najlepsze w zakończonej w niedziele 5. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy. Widzew mimo gry w osbłabieniu już od pierwszych minut zdołał wyjść na dwubramkowe prowadzenie, które jednak stracił w końcówce.
WIDZEW POWINIEN OTRZYMAĆ RZUT KARNY
Jednak w ostatniej akcji spotkania Łodzianie mogli rzutem na taśmę przechylić szalę na swoją korzyść. Po dośrodkowaniu piłki w pole karne doskonałą pozycję zajął Emil Kornvig, który następnie został powalony przez gracza Śląska. W efekcie nie mógł wyskoczyć do piłki, która zapewne wylądowałaby w siatce.
Sędzia Marcin Kochanek tego zdarzenia nie sklasyfikował jako faul. Nie dopatrzyli się go również arbitrzy w centrum VAR w składzie: Daniel Stefański i Filip Kaliszewski. Jak wiadomo już z komunikatu PZPN, Kolegium Sędziów uznało taką decyzję za błąd.
Swoje trzy grosze w tej sprawie dorzucił również były arbiter a obecnie eksper sędziowski stacji Canal+Sport, Adam Lyczmański. Jego zdaniem zachowanie gracza Śląska było irracjonalne, niemające nic wspólnego z piłką nożną.
– To było irracjonalne zachowanie, które nie ma nic wspólnego z piłką nożną. Zawodnik Śląska uderza oburącz gracza Widzewa, zanim zagrywa piłkę i jest to po prostu faul, czyli rzut karny. Nie rozumiem decyzji sędziów VAR o niesprawdzeniu tej sytuacji – mówił Lyczmański w Lidze+Extra.
Źródło: Canal+Sport
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Tadeo
24 sierpnia, 2026 14:56
Przecież mógł chłopakowi wybić oko swoimi ” rączkami”, lub zdemolować kręgi szyjne, CHAMSKIE zachowanie i za to powininna być dyskwalifikacja na dłuższy czas, oczywiście dla sędziów całkowita, no bo jeśli nic nie widzieli, a lubią męskie ciała, to wio na kurs masażu. A może u buka zainwestowali w remis i to bardziej prawdopodobne, NIESTETY
Co za końcówka w Gliwicach! Widzew stracił punkt w ostatniej chwili
Widzew Łódź ponownie nie zdołał sięgnąć po ligowe zwycięstwo. W spotkaniu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy łodzianie przegrali na wyjeździe z Piastem Gliwice 1:2, tracąc decydującą bramkę w doliczonym czasie gry
Daniel Myśliwiec kontra jego była drużyna! Piast – Widzew [LIVE]
Niedziela z 10. kolejką PKO Bank Polski EKstraklasą rozpocznie się w Gliwicach. Piast o 14:45 podejmie Widzew, który na ligową wygraną czeka od 9 sierpnia. Zapraszamy na relację LIVE z Gliwic!
Przecież mógł chłopakowi wybić oko swoimi ” rączkami”, lub zdemolować kręgi szyjne, CHAMSKIE zachowanie i za to powininna być dyskwalifikacja na dłuższy czas, oczywiście dla sędziów całkowita, no bo jeśli nic nie widzieli, a lubią męskie ciała, to wio na kurs masażu. A może u buka zainwestowali w remis i to bardziej prawdopodobne, NIESTETY