Marcin Kamiński i jego VfB Stuttgart poszedł za ciosem. Po pokonaniu przed kilkoma dniami Hamburgera SV, tym razem zespół polskiego obrońcy okazał się lepszy od Dynama Drezno.
Drużyna Kamińskiego walczy o powrót do Bundesligi (fot. Cezary Musiał)
Stuttgart wznowił zmagania ligowe po przymusowej przerwie w bardzo przeciętnym stylu. Dwie kolejne porażki poddały pod sporą wątpliwość ambicje drużyny z Badenii-Wirtembergii sięgające powrotu do elity. Wygrana nad HSV ewidentnie dodała jednak VfB wiatru w żagle, co było widać właśnie podczas niedzielnego starcia w Dreźnie.
Goście od początku sprawiali lepsze wrażenie i po trafieniach Hamadiego Al Ghaddiouiego oraz Darko Churlinova udało się im zapisać na swoim koncie trzy punkty.
Swój udział w tym zwycięstwie miał również wspomniany Kamiński, który po raz kolejny wyszedł w podstawowym składzie i na boisku przebywał do samego końca. Dzięki wygranej VfB Stuttgart umocnił się na drugiej pozycji w tabeli 2.Bundesligi, która oznacza bezpośredni awans do wyższej klasy.
Liderem drugiej ligi jest Arminia Bielefeld, która ma pięć „oczek” zapasu nad Stuttgartem i już siedem nad HSV.
Halland trafi do Monachium? Jednoznaczna odpowiedź prezesa
Bawarczycy nie planują w najbliższym czasie transferu Erlinga Haalanda. Prezes niemieckiego klubu uciął pojawiające się spekulacje. Bayern ma dysponować wystarczającą siłą w ataku.