Dla wychowanka Chelsea Londyn mecz z Liverpoolem miał niezwykły przebieg. Terry, który wrócił do składu po dyskwalifikacji za rasistowskie odzywki pod adresem Antona Ferdinanda, najpierw zdobył gola (50-tego w barwach The Blues), ale chwilę potem upadł po starciu z Luisem Suarezem.
Terry doznał kontuzji kolana, która wyglądała bardzo poważnie. Stoper Chelsea opuścił boisko na noszach z twarzą ukrytą w dłoniach, a Suarez w końcówce doprowadził do wyrównania.