Podopieczni Jana Kociana czuli się przy Okrzei jak u siebie w domu, ale nie mogło być inaczej. To właśnie obiekt Piasta był od początku rozgrywek tym, na którym Ruch rozgrywał swoje mecze w roli gospodarza. Znajomość terenu nie była jednak dla chorzowian okolicznością sprzyjającą, ponieważ od początku spotkania przewagę miał Piast.
Gospodarze dominowali, stwarzali sobie okazję za okazją, oddali więcej strzałów, ale cóż z tego, jeśli albo bardzo dobrze bronił Krzysztof Kamiński, albo brakowało im skuteczności. Tej nie brakło jednak gościom, którzy objęli prowadzenie w 13. minucie.
Wynik otworzył Grzegorz Kuświk. Napastnik Ruchu Chorzów otrzymał dobre podanie od Marcina Kusia, z zimną krwią wymanewrował obrońcę i pewnym strzałem pokonał Alberto Cifuentesa.
Piast się nie poddawał i walczył o doprowadzenie do wyrównania. Swoje szanse mieli Badia, Wilczek i Ruben Jurado, ale piłka nie chciała wpaść do bramki Niebieskich i ostatecznie nie wpadła. Ruch dowiózł zwycięstwo do końcowego gwizdka i zapisał na swoje konto bardzo ważne trzy punkty.
Gliwiczanie mogą sobie pluć w brodę, ponieważ rozegrali naprawdę niezłe zawody. Nie zdobyli jednak ani jednego „oczka”, co może przesądzić o losie trenera Angela Pereza Garcii.
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.