Derby Krakowa zawsze wzbudzają ogromne emocje, ale zazwyczaj są one bardzo niezdrowe. Niestety podobnie było dzisiaj, kiedy to Cracovia podejmowała Wisłę. Zamiast pięknego spotkania oglądaliśmy bardzo słabe widowisko oraz festiwal nienawiści ze strony kibiców.
Obydwie drużyny rozpoczęły ten sezon diametralnie inaczej. Wisła po dziewięciu kolejkach plasowała się w ścisłej czołówce tabeli z osiemnastoma punktami na koncie. Cracovia jak do tej pory prezentowała się bardzo słabo i zgromadziła zaledwie osiem „oczek”.
Dotychczasowe wyniki przed meczami derbowymi odchodzą jednak na drugi plan. Od zawsze te spotkania wywoływały dodatkowe pokłady energii oraz motywacji, więc ostateczne rozstrzygnięcia pozostają wielką niewiadomą. Tak samo było przed niedzielnym starciem.
Pierwsza połowa 188. derbów Krakowa kompletnie zawiodła. Piłkarze obydwu zespołów ambitnie walczyli, ale piłkarsko był to niezwykle słaby fragment spotkania. Żaden z zespołów nie stworzył nawet jednej groźnej akcji, co fatalnie świadczy o zawodnikach Cracovii i Wisły.
Druga część meczu pod względem jakości piłkarskiej była bardzo podobna. Może ostatnie piętnaście minut mogło się podobać nieco bardziej, gdyż zmęczeni piłkarze obydwu drużyn mniej wracali się do defensywy, co stwarzało okazje do szybkich ataków. Wszystko wskazywało na to, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, ale w ostatniej akcji Cracovia zdobyła zwycięską bramkę! Po rzucie rożnym do piłki najwyżej wyskoczył Miroslav Covilo i zapewnił gospodarzom komplet punktów!
Wiadomo, co z przyszłością 28-letniego pomocnika. Wisła Kraków podpisała nowy kontrakt z Marko Boziciem, do 30 czerwca 2029 roku, z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.