ErlingHaaland to jedno z najgłośniejszych nazwisk na rynku transferowym. Norweski napastnik jest łączony z największymi klubami, a przy plotkach pojawiają się kwoty ponad 100 milionów euro. Co na to BVB?
Przyszłość norweskiego snajpera miała być uzależniona od losów Borussii w tym sezonie. Ostatecznie dortmundczycy na jedną kolejkę przed końcem przypieczętowali miejsce w pierwszej czwórce, a to oznacza, że w kolejnym sezonie zagrają w Lidze Mistrzów.
Taki stan rzeczy dał BVB bardzo mocny argument, aby przekonać swojego najlepszego strzelca do pozostania w klubie na kolejny rok. Niemieckie media od dawna donosiły, że Haaland uzależnia swoją decyzję od wyniku drużyny na koniec sezonu.
Dyrektor sportowy dortmundzkiego klubu MichaelZorc został zapytany przez niemieckie „Sky Sports” o przyszłość swojej gwiazdy. – Zostaje z nami na kolejny sezon – przyznał.
To oznacza, że Haaland spędzi sezon 2021-22 w Borussii, ale za rok w życie wejdzie klauzula odstępnego. Nieoficjalnie mówi się, że widnieje w niej kwota 75 milionów euro, co ma być ceną promocyjną dla europejskich gigantów.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.
Nadszedł czas na pierwszy w tym sezonie Bundesligi Der Klassiker. Starcie budzi tym większe emocje, że Bayern i Borussia są na szczycie ligowej tabeli mając tyle samo punktów.