Napastnicy Górnika Zabrze notują słabe wejście w nowy sezon. Na Roosevelta trafił nowy atakujący, mający odmienić ofensywne oblicze drużyny Michala Gasparika.
Górnik Zabrze notuje dobry start sezonu Ekstraklasy. Zdobywca Pucharu Polski zainaugurował nowe rozgrywki, wygrywając trzy spotkania z rzędu. Trójkolorowi pokonali Śląsk, Radomiak i Wisłę Kraków, przeplatając te mecze występami w europejskich pucharach.
Kamyczkiem do ogródka Michala Gasparika jest jednak dyspozycja napastników. Zarówno Erik Prekop, jak i Sondre Liseth w dalszym ciągu czekają na swoje pierwsze trafienia w tym sezonie. Ten drugi wyleciał nawet z boiska z czerwoną kartką w ostatnim spotkaniu z Białą Gwiazdą.
Liczby są bezlitosne dla snajperów Górnika. W 8 meczach rozegranych przez Zabrzan w tym sezonie Prekop i Liseth rozegrali kolejno 464 i 288 minut. Słowak czeka na bramkę od kwietnia, kiedy to wykorzystał rzut karny w meczu ligi słowackiej. Ostatniego gola z gry zdobył zaś w sierpniu zeszłego roku… Norweg ostatni raz trafił natomiast w ostatniej kolejce zeszłego sezonu Ekstraklasy.
Pod kątem liczb zdecydowanie lepiej wypadają skrzydła – to one w głównej mierze odpowiadają za dobre wyniki drużyny na początku sezonu. Khlan oraz Peter, nowy nabytek Górnika, mają już na swoich kontach po dwa trafienia.
Problem nieskuteczności środkowych napastników ma rozwiązać Janis Antiste. To nowy nabytek Górnika, ściągnięty na wypożyczenie z występującego na poziomie włoskiej Serie A Sassuolo. To 2-krotny reprezentant Martyniki, który ma na koncie występy także w Lidze Konferencji, Ligue 2 czy 2. Bundeslidze.
— Jestem bardzo zadowolony z faktu, że dołączyłem do Górnika. To daje mi szansę na rozwój oraz pokazanie umiejętności. Jestem pod wrażeniem całej infrastruktury oraz atmosfery na meczu, bo byłem na spotkaniu z Ferencvarosem. Kibice byli faktycznym dwunastym zawodnikiem — przyznał Antiste po transferze.
— Dołączyłem do Górnika po rozmowach z władzami, a także Lukasem Podolskim. Ten kierunek polecał mi też Miroslav Klose, który powiedział, że powinienem tam pójść i udowodnić swoją wartość. Po tych rozmowach byłem już przekonany, a w dodatku bardzo podoba mi się projekt — dodał.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.