Stan zawieszenia rozgrywek piłkarskich obowiązuje niemal na całym świecie, oczywiście z pojedynczymi wyjątkami. Co by się wydarzyło w ten weekend gdyby nie pandemia koronawirusa?
Gdyby pandemia nie sparaliżowała piłkarskiej rzeczywistości dzisiaj rozpoczynalibyśmy rundę finałową w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Przed polskimi ekipami zostałoby ostatnie siedem kolejek sezonu 2019-20, w których z pewnością emocji by nie brakowało.
A co działoby się w Europie? W Anglii na dzisiaj planowane były półfinały FA Cup, czyli krajowego pucharu. Rozgrywki jednak stanęły po 1/8 finału, a ani jedno spotkanie ćwierćfinałowe się nie odbyło.
W Hiszpanii na dzisiaj zaplanowano finał Copa del Rey, w którym miały mierzyć się Athletic Bilbao oraz Real Sociedad. Mecz miał odbyć się w Sewilli.
W Niemczech półfinały krajowego pucharu zaplanowano na środek zbliżającego się tygodnia. W weekend natomiast miałaby się odbyć normalna kolejka ligowa, w której hitami zapowiadały się mecze Bayeru Leverkusen z Bayernem Monachium oraz Borussii Dortmund z Herthą Berlin.
We Włoszech Coppa Italia została rozegrana do pierwszych spotkań półfinałowych. W Italii oczekują na rewanże i finał. W lidze w najbliższy weekend ciekawie zapowiadałyby się dwa starcia: Juventusu z Atalantą oraz Napoli z Milanem.
We Francji natomiast wszystkie oczy byłyby zwrócone na spotkania: Paris Saint-Germain z Saint-Etienne oraz Olympique Lyon z Olympique Marsylia.
Musimy jednak obejść się smakiem i zadowolić się… ligą białoruską. Dzisiaj czekają nas kolejne dwa spotkania za naszą wschodnią granicą.
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?