Jednym z hitów 25. kolejki Lotto Ekstraklasy będzie starcie Górnika Zabrze z Piastem Gliwice. Derby Górnego Śląska zapowiadają się bardzo ciekawie, a żadnego z piłkarzy, którzy w piątkowy wieczór pojawią się na boisku nie trzeba dodatkowo mobilizować.
Obie drużyny grają w tym sezonie o różne cele. Górnik musi się bić o utrzymanie w najwyższej klasie, podczas gdy Piast cały czas pozostaje w wyścigu o podium i europejskie puchary. Piątkowe starcie będzie więc miało ogromne znaczenie, a jeśli dodamy do tego kwestie rywalizacji derbowej, to można w ciemno zakładać, że emocji przy Roosevelta nie zabraknie.
Z wagi spotkania doskonale zdaje sobie sprawę Adrian Gryszkiewicz, który liczy na występ w pierwszym składzie. – Do meczu z Piastem nie trzeba nikogo motywować, jest to spotkanie derbowe. Chcemy wygrać podobnie jak to miało miejsce z Zagłębiem Sosnowiec. I chcemy również pokazać kto rządzi na Górnym Śląsku – powiedział, cytowany przez „roosevelta81.pl”.
W Zabrzu wiedzą, że Piast znajduje się w wysokiej formie, ale uważają, że dobrze rozpracowali rywala. – Piast to bardzo dobry zespół, dlatego bardzo ważna będzie realizacja założeń taktycznych, ustalonych przed meczem. Analizujemy zawodników rywala pod kątem tego spotkania. Sami musimy przede wszystkim zagrać tak, by nie stracić gola, a z przodu coś powinno wpaść – dodał.
Górnik znajduje się obecnie na trzynastym miejscu w tabeli (24 punkty), natomiast Piast jest trzeci (40 „oczek”).
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.