Bundesliga nie dla K’lautern. Hoffenheim świętuje!
Bundesliga nie dla 1.FC Kaiserslautern. Czerwone Diabły nie zdołały odrobić strat z pierwszego meczu z TSG Hoffenheim i po porażce 1:2 na własnym boisku przegrały baraż o awans do najwyższej klasy rozgrywek.
Kaiserslautern z Arielem Borysiukiem w składzie musiało odrobić dwa gole straty z pierwszego spotkania. Przed kilkoma dniami Hoffenheim wygrało bowiem 3:1, jednak przed pierwszym gwizdkiem wydawało się, że Czerwone Diabły będą w stanie powalczyć. Nic z tego.
Popularni Wieśniacy już w 28. minucie mogli wyjść na prowadzenie. Rzutu karnego nie wykorzystał jednak Sejad Salihović. Co się odwlecze, to nie uciecze i dokładnie tak było w przypadku gości. Jeszcze przed przerwą spore zamieszanie przed bramką Kaiserslautern wykorzystał David Abraham, który tym samym postawił gospodarzy pod ścianą.
K’lautern doprowadziło jeszcze do wyrównania po ładnym uderzeniu Alexandra Baumjohanna z rzutu wolnego, ale na wiele to się jednak nie zdało. W 74. minucie bramkarza gospodarzy strzałem głową pokonał Jannik Vestergaard i było już jasne, że Hoffenheim także w kolejnym sezonie będzie występować w Bundeslidze.
Tak Ariel Borysiuk jak i Eugen Polanski rozegrali w barwach swoich zespołów po 90 minut. Więcej powodów do zadowolenia miał jednak ten drugi.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.
Nadszedł czas na pierwszy w tym sezonie Bundesligi Der Klassiker. Starcie budzi tym większe emocje, że Bayern i Borussia są na szczycie ligowej tabeli mając tyle samo punktów.