– Chcieliśmy wygrać i zostawić w Zabrzu trzy punkty – powiedział po spotkaniu z Piastem Gliwice Marcin Brosz. Prowadzony przez niego Górnik podzielił się z lokalnym rywalem w niedzielnych derbach.
Marcin Brosz liczył na lepszy wynik (fot. 400mm.pl)
Zabrzanie pozostają bez zwycięstwa w ekstraklasie od końcówki sierpnia i bardzo liczyli na przełamanie w starciu z Piastem. Jak się okazało, gospodarze musieli zadowolić się remisem, chociaż w końcówce udało się im zdobyć drugiego gola. Ten został ostatecznie anulowany po interwencji systemu VAR.
Wspomniany Brosz nie krył po zakończeniu spotkania swojego rozczarowania. – Mieliśmy groźną sytuację, ale był spalony… Chcieliśmy takich okazji stworzyć sobie cztery lub pięć, a nie jedną, bo trzeba dać sobie szanse. To właśnie za to jesteśmy na siebie źli – przyznał na pomeczowej konferencji.
– Odpowiedzialność za wynik robi swoje. To ważne spotkania, bo mieszkamy koło siebie i są to bezpośrednie starcia drużyn z regionu. Chcieliśmy od początku grać tak, jak w drugiej połowie – dodał.
Po niedzielnych derbach Górnik Zabrze ma szesnaście punktów na swoim koncie, co daje mu jedenastą pozycję w tabeli. Zapas drużyny nad strefą spadkową wynosi już tylko pięć „oczek”.