Piłkarze Borussii Dortmund muszą liczyć na cud w walce o mistrzostwo Niemiec. Zespół LucienaFavre’a zremisował w Bremie z Werderem 2:2. Łukasz Piszczek całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych.
Borussia była na musiku po zwycięstwie Bayernu Monachium. Mistrzowie Niemiec pokonali przed własną publicznością Hannover 96 3:1 i wywarli sporą presję na dortmundczykach.
Początek spotkania idealnie ułożył się dla ekipy Favre’a. Już w 6. minucie Borussia objęła prowadzenie za sprawą ChristianaPulisicia. Amerykanin wykorzystał podanie ThomasaDelaney’a i rozpocząć strzelanie.
Na cztery minuty przed końcem pierwszej połowy dortmundczycy zadali drugi cios. Paco Alcacer idealnie uderzył z rzutu wolnego i podwyższył prowadzenie gości na 2:0. Po zmianie stron hiszpański snajper po raz drugi wpisał się na listę strzelców, ale sędziowie nie uznali tego trafienia z powodu pozycji spalonej.
W 70. minucie Werder złapał kontakt. MilotRashica dograł na skraj pola karnego do KevinaMohwalda, a ten strzelił gola na 1:2.
Pięć minut później na tablicy wyników był już remis 2:2. ClaudioPizarro popisał się kapitalnym uderzeniem i zmieścił piłkę przy samym słupku bramki gości, doprowadzając do wyrównania.
Gorąco zrobiło się w 80. minucie, kiedy piłkarze Werderu reklamowali zagranie ręką jednego z zawodników BVB. Sędzia sprawdził sytuację na wideo, ale nie zdecydował się podyktować jedenastki. Do końca spotkania utrzymał się zatem remis.
Borussia traci już do Bayernu cztery oczka i tylko prawdziwa katastrofa w wykonaniu monachijczyków mogłaby spowodować zdobycie tytułu przez drużynę z Dortmundu.
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.