W ćwierćfinale Pucharu Niemiec doszło do prawdziwego hitu. Borussia Moenchengladbach zmierzyła się z Borussią Dortmund.
Od początku spotkania to gospodarze wyglądali lepiej i rzucili się do ataków. Co rusz pod bramką ekipy z Dortmundu było groźnie. Przyjezdnym nie ułatwiała zadania postawa nieskoncentrowanych defensorów.
Mijały kolejne minuty pierwszej części gry i nadal nie widzieliśmy trafień. Wciąż Borussia Moenchengladbach miała optyczną przewagę. Jeśli gospodarze nie atakowali, to gra toczyła się w środku pola.
Ekipa z Dortmundu w końcu przebudziła się w 36. minucie, kiedy to Erling Haaland w bardzo dobrej sytuacji nie trafił nawet w światło bramki. Bezbramkowy remis po 45 minutach gry.
Na pierwsze trafienie w tym spotkaniu musieliśmy zaczekać aż do 66. minuty. Jadon Sancho znalazł się w sytuacji sam na sam, której nie zmarnował. Szybki atak i prowadzenie ekipy z Dortmundu.
Pomimo ogromnych emocji, szczególnie w doliczonym czasie gry, wynik nie uległ już zmianie. Borussia Dortmud odniosła zwycięstwo i awansowała do półfinału.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.