Borussia Dortmund w tym sezonie gra w kratkę. Dobre spotkania ten zespół przeplata słabszymi. Dzisiaj ekipa Łukasza Piszczka na wyjeździe zmierzyła się z Freiburgiem.
Różnica w ligowej tabeli pomiędzy tymi drużynami była niewielka. Borussia zajmowała szóste miejsce i miała zaledwie pięć punktów przewagi nad sobotnim rywalem.
Niestety tym razem w pierwszym składzie Borussii zabrakło Piszczka, który usiadł jedynie na ławce rezerwowych.
Przez pierwszych 45 minut gry Borussia wyglądała lepiej od swoich rywali. Jednak z tej przewagi nic nie wyniknęło i utrzymywał się wciąż bezbramkowy remis.
Początek drugiej odsłony meczu to prawdziwe uderzenie ze strony Freiburga. W 49. minucie Wooyeong Jeong precyzyjnym uderzeniem nie dał żadnych szans bramkarzowi BVB.
Zaledwie trzy minuty później Jonathan Schmid oddał dosyć szczęśliwe uderzenie. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki ekipy z Dortmundu.
Po utracie dwóch bramek Borussia rzuciła się do ataków. Ostatecznie zdołała zdobyć tylko jedną bramkę przegrywając 1:2.
Piszczek na murawie dzisiaj niestety się nie pojawił.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.