PRZEGLĄD PRASY. Gazeta Wyborcza znów powraca do tematu ewentualnej gry Artura Boruca w warszawskiej Legii. Polski bramkarz, który w ostatnim czasie miał ogromne kłopoty z zaliczaniem regularnych występów w Southampton i który został wypożyczony do Bouremouth nie raz podkreślał, że chciałby jeszcze zagrać kiedyś przy Łazienkowskiej.
Boruc jeszcze kilka tygodni temu, gdy przesiadywał na ławce rezerwowych Świętych mówił w wywiadzie, że chciałby zagrać jeszcze w bramce Legii. – Wiadomo, że wielokrotnie powtarzałem, że kiedyś bym tu z miłą chęcią wrócił. Zdania nie zmieniłem, więc… piłeczka jest po stronie Legii. Czy rozważyłbym ofertę z tego klubu? Oczywiście – mówił Boruc przed miesiącem, między innymi w rozmowie z oficjalną stroną internetową Legii.
Od tego czasu sytuacja się delikatnie skomplikowała, bramkarz Świętych w poszukiwani regularnej gry poszedł na wypożyczenie do Bouremouth, klubu występującego na zapleczu Premier League. Co będzie jednak dalej z jego karierą, nie wiadomo.
Pewnym jest, że kierownictwo Legii chciałoby Boruca na stadion przy Łazienkowskiej sprowadzić, ale na przeszkodzie stoi kilka spraw – zarówno finanse, jak i… aktualny bramkarz Wojskowych, Dusan Kuciak. Gazeta Wyborcza wyraźnie zaznacza, że ewentualne zatrudnienie Boruca mogłoby być reakcją na odejście Słowaka.
Boruc miałby swoim nazwiskiem przyciągnąć na trybuny Pepsi Areny większą ilość kibiców. W ostatnim czasie jest z tym bowiem – nawet mimo świetnej gry ekipy Henninga Berga – niezbyt dobrze.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.