Kolejne fatalne spotkanie w defensywie rozegrał Zawisza Bydgoszcz. Zespół prowadzony przez Mariusza Rumaka został kompletnie rozmontowany na wyjeździe przez drużynę Lecha Poznań.
Sobotni mecz Ekstraklasy miał wiele podtekstów. Uwaga dziennikarzy oraz fotoreportów skupiła się na Mariuszu Rumaku, który jeszcze kilka tygodni temu był szkoleniowcem Lecha Poznań. Młody szkoleniowiec został przed meczem wygwizdany przez kibiców Kolejorza.
Na boisku Zawisza prezentował się po prostu fatalnie. Po osiemnastu minutach gospodarze prowadzili już 2:0 po golach Zaura Sadajewa oraz Gergo Lovrencsica. Jednak przyjezdni odpowiedzieli trafieniami Andre Micaela oraz Wagnera. Ostatecznie na przerwę obydwie ekipy schodziły przy wyniku 3:2 dla Lecha.
W drugiej połowie defensywa Zawiszy już zupełnie nie istniała. W dodatku w 50. minucie Andre Micael otrzymał czerwoną kartkę, co już zupełnie rozbiło bydgoski zespół. Po chwili Darko Jevtić strzelił gola z rzutu karnego, natomiast kilkanaście minut później na listę strzelców wpisał się Szymon Pawłowski. W 82. minucie Jevtić ustalił wynik spotkania na 6:2 dla gospodarzy.
Ostatecznie powrót Rumaka do Poznania okazał się dla tego trenera bardzo bolesny. Jego zespół przegrał 2:6 i wciąż w defensywie prezentuje się tragicznie. Zawisza kończył mecz w dziewiątkę, gdyż w doliczonym czasie gry czerwoną kartkę otrzymał Piotr Petasz.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.