Nie będzie zapowiadanego bojkotu, a Stadion Narodowy nie będzie pusty. Nie wypełni się też jednak do ostatniego miejsca. Ilu widzów będzie wspierało z perspektywy trybun reprezentację Polski w meczu z Wyspami Owczymi?
W reakcji na historyczną kompromitację z Mołdawią (2:3) i generalnie złą atmosferę wokół reprezentacji Polski, część kibiców ruszyła w Internecie z akcją #PustyNarodowy, która – jak sama nazwa wskazuje – nawoływała do bojkotu domowego meczu z Wyspami Owczymi.
Początkowo sprzedaż biletów faktycznie szła w bardzo wolnym tempie. W pierwszej kolejności nawet udostępniono wejściówki tylko na te sektory, które znajdują się w tzw. oku kamery, by w ten sposób zminimalizować spodziewaną porażkę frekwencyjną. Dodatkowo były przypadki rozdawania nawet do kilkudziesięciu biletów lokalnym klubom przez regionalne ZPN-y.
Ostatecznie zbuntowani fani odnieśli częściowy sukces. Stadion Narodowy wprawdzie nie będzie całkowicie pusty, lecz równocześnie nie będzie też kompletu publiczności, do czego przyzwyczailiśmy się przy okazji poprzednich spotkań z udziałem Biało-Czerwonych.
Według nieoficjalnych informacji na trybunach podczas meczu z Wyspami Owczymi będzie obecnych około 45 tys. widzów. Oczywiście ta liczba może się jeszcze nieznacznie poprawić dzięki kupującym bilety na ostatnią chwilę kibicom, niemniej jednak nie ulega wątpliwości, że obiekt nie będzie wypełniony po brzegi (łączna pojemność Narodowego wynosi 58 580 tys. – przyp. red.).
Dziennikarz ostro o reprezentacji. ,,Staliśmy się dziadami…”
Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet krytykuje postawę reprezentacji narodowej. Zdaniem Olkowicza kadra od dłuższego czasu fatalnie prezentuje się na wyjazdach i przegrywa ze słabszymi od siebie.
To dlatego Urban zostaje. Dziennikarz wyjaśnia możliwe przyczyny
Piotr Wołosik, w programie ,,Ofensywni'', analizował pozostanie Jana Urbana na stanowisku selekcjonera. Zdaniem dziennikarza PZPN nie chciał przede wszystkim wywoływać kolejnej afery i burzy medialnej wokół związku.
Boniek skrytykował Urbana. „Brak logiki w tym wszystkim”
Reprezentacja Polski rozczarowała podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania, a nad selekcjonerem Janem Urbanem zbierają się coraz ciemniejsze chmury, choć – przynajmniej na razie – ma obyć się bez roszady na tym stanowisku. Po decyzjach podejmowanych przez szkoleniowca naszej kadry narodowej przejechał się Zbigniew Boniek.