Nie od dzisiaj wiadomo, że w Brazylii futbol jest prawdziwą świętością, a kibice za swoje kluby oddać mogą wszystko. Gdy jednak nie idzie, często zdarza się, że dochodzi tam do bardzo nieprzyjemnych sytuacji. Właśnie z taką mamy do czynienia w przypadku kibiców Palmeiras Sao Paulo.
Piłkarze Palmeiras zmuszeni byli zatrudnić osobistych ochroniarzy. To efekt pogróżek ze strony kibiców, którzy są rozczarowani postawą drużyny mogącej spaść niedługo na zaplecze ekstraklasy.
Palmeiras plasuje się dopiero na 18 miejscu w tabeli i do bezpiecznej strefy traci już siedem oczek. W związku z tym, że do zakończenia sezonu pozostały już tylko cztery kolejki jest już niemal pewne, że Palmeiras zostanie zdegradowany. Kibice nie mogą się pogodzić z takim stanem rzeczy. Dla nich drugi spadek w przeciągu ostatnich dziesięciu lat będzie katastrofą.
Takie sposoby mobilizacji nie spodobały się samym zawodnikom (i chyba trudno się dziwić), którzy zapowiedzieli już, że jeśli nie będą czuli się bezpiecznie w klubie, zmienią otoczenie…
Co za debiut Halla! Gol i asysta w premierowym spotkaniu dla USA [WIDEO]
Julian Hall zaczął strzelanie dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych. 18-latek mimo spędzonych zaledwie 28. minut na boisku zdołał wpisać się na listę strzelców oraz zaliczyć asystę w wygranym spotkaniu 4:1 z Peru.