Aleksandar Bjelica jest wciąż piłkarzem Korony Kielce. Stosowny komunikat w sprawie statusu zawodnika wydał klub, który poinformował, że 25-latek przebywał ostatnio na zwolnieniu.
Serbski obrońca trafił do Kielc w zimie tego roku, jednak od tego czasu zdołał zagrać jedynie w trzech meczach ekstraklasy. Od początku kwietnia Bjelica ani razu nie znalazł się jednak w kadrze Korony na ligowe starcia i wiadomo, że otrzymał on od klubu wolne, by należycie uporządkować swoje sprawy osobiste.
Wspomniane zwolnienie obowiązywało do 30 czerwca, a klub pozostaje z samym piłkarzem i przedstawicielem jego interesów w stałym kontakcie.
„Zarząd klubu Korona S.A. informuje, że Aleksandar Bjelica jest nadal zawodnikiem Korony Kielce. Klub jest w stałym kontakcie z piłkarzem i jego agentem. Obrońca otrzymał zwolnienie od klubu, które obowiązywało do dnia 30 czerwca 2019 roku. Zostało ono wystawione aby pomóc zawodnikowi uporządkować sprawy związane z poważnymi problemami rodzinnymi.
Wszelkie kwestie dotyczące dalszych losów piłkarza, są sprawami wewnątrzklubowymi. Stosowne informacje będą podawane w odpowiednim czasie” – czytamy w komunikacie Korony.
Na razie nie wiadomo, kiedy Bjelica będzie do dyspozycji trener Gino Lettieriego.
Presja na zawodnikach Widzewa jest tak potężna, że nie tylko nie mieli prawa ograć będącego daleko od swej najlepszej dyspozycji GKS-u, ale będą mieli problem ograć kogokolwiek. Co gorsza, nakłada ją na nich również trener, który w pierwszej kolejności powinien spróbować ją zdjąć.
Fatalna pomyłka Rodado! Tak piłkarz Wisły zmarnował karnego
Angel Rodado przestrzelił rzut karny. Jedenastka była podyktowana po faulu na Jakubie Krzyżanowskim. W przypadku zdobycia gola Wisła mogła jeszcze walczyć o zdobycz punktową w Poznaniu.