Benfica
wróciła na drugie miejsce w tabeli ligi portugalskiej. W
meczu 11. kolejki rozgrywek zespół
prowadzony przez trenera Jorge Jesusa na swoim stadionie pokonał 2:1
Portimonense.
Jorge Jesus ma prawo do zadowolenia. Benfica odniosła czwarte z rzędu zwycięstwo w lidze
Gospodarze
wtorkowego spotkania rozgrywanego na Estadio da Luz rozpoczęli
rywalizację w imponujący sposób. Benfica potrzebowała niespełna
kwadransa, aby wyjść na prowadzenie. W 13. minucie Rafa Silva
przytomnie podał w polu karnym do Darwina Nuneza, a urugwajskiemu
napastnikowi pozostało jedynie dopełnić formalności i skierować
piłkę do pustej bramki.
Zaledwie
dziesięć minut później drużyna trenera Jesusa cieszyła się z
drugiego trafienia. Tym razem Silva wystąpił nie w roli asystenta,
lecz strzelającego. Skrzydłowy wykorzystał niezdecydowanie
obrońców Portimonense i uderzeniem z pola karnego nie dał szans
golkiperowi.
Później
Benfica miała okazje na kolejne gole, jednak seryjnie je marnowała.
Z kolei zespół gości stać było tego wieczoru jedynie na
kontaktowe trafienie. Już w doliczonym czasie gry napastników
Portimonense wyręczył Gilberto. Prawy obrońca zagraniem głową
zaskoczył własnego bramkarza, Odisseasa Vlachodimosa.
Drużyna
z Lizbony jest druga w klasyfikacji ligi portugalskiej, ze stratą
dwóch punktów do liderującego Sportingu. Natomiast Portimonense
niezmiennie zamyka tabelę.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.
Jakub Moder doznał urazu na piątkowym treningu. 27-latek przejdzie szczegółowe badania. Na razie nie wiadomo, na ile poważne okażą się dolegliwości Polaka.