Borussia Dortmund pokonała 3:2 Hoffenheim w meczu trzeciej kolejki Bundesligi. Duet Jude Bellingham i Erling Haaland uratowali BVB trzy punkty.
Haaland jest liderem klasyfikacji strzelców Bundesligi. Na swoim koncie ma 3 gole. Jednego mniej ma Lewandowski. (fot. Reuters)
Wszystkie pięć goli padło w drugiej połowie. O pierwszej można powiedzieć tylko tyle, że miała miejsce. Na boisku zaczęło się dziać dopiero po zmianie stron.
W 49. minucie Borussia wyszła na prowadzenie. Piłkę do siatki skierował Giovanni Reyna po asyście Jude Bellinghama.
20 minut później ten, który wcześniej asystował, sam wpisał się na listę strzelców. Bellingham dał dortmundczykom ponownie prowadzenie, bowiem w międzyczasie do wyrównania doprowadził Christoph Baumgartner.
Szczególnie emocjonujące był końcówka. W 90. minucie na 2:2 strzelił Munas Dabbur. Wydawało się, że mecz zakończy się remisem, lecz Erling Haaland rzutem na taśmę w doliczonym czasie gry przechylił szalę zwycięstwa na korzyść BVB.
Dzięki temu podopieczni Maco Rose tymczasowo zasiedli na fotelu lidera niemieckiej ekstraklasy. Jednocześnie Rose i spółka przełamali się po dwóch z rzędu porażkach w Superpucharze Niemiec i Bundeslidze.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.
Nadszedł czas na pierwszy w tym sezonie Bundesligi Der Klassiker. Starcie budzi tym większe emocje, że Bayern i Borussia są na szczycie ligowej tabeli mając tyle samo punktów.