Podczas meczu ligowego Wisły Kraków z Lechem Poznań na murawie wylądowały race. Władze krakowskiego klubu liczą się z konsekwencjami zachowania kibiców.
– Chcielibyśmy odnieść się do tych wydarzeń, czyli przerwania meczu, użycia niedozwolonych środków pirotechnicznych i realnego zagrożenia na trybunie C. Jako klub z całą stanowczością chcielibyśmy potępić tego typu zachowanie. Jesteśmy gotowi pracować ze wszystkimi służbami, które mają tu zapewnić bezpieczeństwo, żeby takie sytuacje nigdy więcej nie miały miejsca – powiedział Adrian Ochalik, rzecznik prasowy Wisły.
– To nie ma nic wspólnego ze sportem. Teraz będzie przeglądany monitoring, a w sobotę w tej sprawie będzie spotykać się zarząd klubu. To dla nas ogromna strata, bo zamknięcie trybuny C jest bardzo realne w tym momencie – zakończył Ochalik.
Cygan mocno o sytuacji w Rakowie. Nazwał piłkarzy ,,obozowymi marudami”
Wojciech Cygan udzielił mocnego wywiadu dotyczącego obecnej sytuacji w Rakowie. Prezes ma zastrzeżenia do zaangażowania piłkarzy, a w Częstochowie szykują się już do zimowego okienka transferowego.
Filip Luberecki: Czuję się gotowy, lecz to jeszcze nie pora
To paradoks, że w klubie, który tego lata otarł się o personalną rewolucję, pozostał jeden z piłkarzy o największym potencjale sprzedażowym.
Obrońcy Motoru to nie przeszkadza: stawia na konsekwencję,
docenia teraźniejszość i nigdzie się nie spieszy.
Chłań w polskiej kadrze? Piłkarz rozwiał wątpliwości
Maksym Chłań mógł grać dla polskiej kadry. Jakiś czas temu sondowano możliwość zmiany obywatelstwa. Teraz gracz Górnika dostał powołanie do seniorskiej reprezentacji Ukrainy.