Aż czterech piłkarzy znalazło się poza meczową kadrą na wieczorne spotkanie z Łotwą. Decyzją selekcjonera na trybunach zasiądą Bartosz Bereszyński, Jan Bednarek, Marcin Kamiński oraz Szymon Żurkowski.
Bednarek i Bereszyński nie zagrają z Łotwą (fot. Łukasz Skwiot)
Dwóch pierwszych dopadła choroba i sztab medyczny reprezentacji nie zdołał ich postawić na nogi. Obaj wystąpili w wygranym meczu z Austrią, którym nasz zespół rozpoczął zmagania w eliminacjach mistrzostw Europy. W przypadku Kamińskie chodzi o kontuzję mięśniowa.
Jeśli zaś chodzi Żurkowskiego, to ten znalazł się poza zespołem ze względów sportowych. Dla pomocnika Górnika Zabrze to zresztą drugie kolejne spotkanie, w którym nie zasiądzie nawet na ławce rezerwowych. W poniedziałek, wraz z Robertem Gumnym, dołączy on z kolei na zgrupowaniu młodzieżówki, która przygotowuje się do meczu z Serbią.
W drużynie nie zabrakło z kolei miejsca dla uskarżających się na problemy zdrowotne Arkadiusza Milika i Krzysztofa Piątka, a także poturbowanego w Wiedniu Piotra Zielińskiego.
Mecz Polska – Łotwa rozpocznie się o godzinie 20:45.
Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Marcin Kamiński i Szymon Żurkowski nie znaleźli się w 23-osobowej kadrze reprezentacji Polski na dzisiejsze spotkanie eliminacji mistrzostw Europy 2020 z Łotwą.
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.