Po emocjach związanych z hitem kolejki w Warszawie na koniec sobotnich emocji z Ekstraklasą czeka nas mecz przyjaźni w Gdańsku, gdzie Lechia zagra ze Śląskiem Wrocław. Przyjaźń będzie jednak tylko na trybunach, gdyż oba zespoły walczą o utrzymanie, a komplet punktów jest im bardzo potrzebny.
Podczas przerwy na mecze reprezentacyjne sporo się działo w gdańskim klubie, gdzie doszło do drugiej w tym sezonie zmiany szkoleniowca. Marcina Kaczmarka na stanowisku trenera zastąpił David Badia, który jest siódmym hiszpańskim szkoleniowcem, który poprowadzi drużynę w polskiej Ekstraklasie. Chociaż wyniki Badii w poprzednich klubach nie były zbyt dobre, to w Lechii liczą na to, że Hiszpan utrzyma Biało-Zielonych w lidze.
Lechia w marcu była nieregularna, a przede wszystkim miała spore problemy z defensywą. Gdańszczanie przegrali wysoko z Lechem Poznań (0:5) oraz Wartą Poznań (0:2) na wyjeździe i pewnie pokonali u siebie Miedź Legnica aż 4:0. Jednak to nie pozwoliło Lechii wyjść ze strefy spadkowej, a koniec sezonu zbliża się coraz bliżej, co oznacza, że margines błędu w Gdańsku jest już bardzo niewielki.
Niewiele lepiej jest we Wrocławiu. Śląsk w ligowej tabeli ma o pięć punktów więcej niż Lechia, ale wciąż musi się mieć na baczności. Zwłaszcza, że wrocławianie zagrają dzisiaj bez pauzującego za kartki Johna Yeboaha, który w rundzie wiosennej jest liderem wrocławian i zapisał na swoim koncie cztery gole. Niepokojący może być też jednak fakt, że Śląsk w trzech marcowych starciach nie wygrał żadnego meczu (dwa remisy, jedna porażka). Dzisiaj zespół z Dolnego Śląska ma szansę na przełamanie i wywiezienia z Trójmiasta cennego kompletu punktów.
Pierwsze starcie we Wrocławiu wygrali 2:1 po szalonej końcówce i samobójczym trafieniu Davida Steca, który nie zagra dzisiaj z powodu kontuzji. Tak samo jak pauzujący za kartki prawy obrońca Lechii Jakub Bartkowski. Czy Lechia pomimo tego osłabienia zwycięży i wydostanie się ze strefy spadkowej? Początek starcia w Gdańsku o godzinie 20:00.
Królewski z odezwą przed klasykiem. Wystosował mocny apel
Prezes Wisły Kraków opublikował mocny wpis. Jarosław Królewski zaapelował, aby nie oceniać wszystkich kibiców patrząc na pewne grupy. Według właściciela krakowskiego klubu ,,normalni'' kibice są stygmatyzowani. Królewski zwrócił się także do młodych ludzi.
Jak informuje Legia.Net, Michał Pazdan rozpoczął treningi z drugim zespołem Legii Warszawa. Były reprezentant Polski i były gracz stołecznego klubu od poniedziałku pracuje z rezerwami, które występują w II lidze.
Mógł trafić z Rakowa do Francji. „Prawie wszystko było dogadane”
Srđan Plavšić, były zawodnik Rakowa Częstochowa, mógł po występach w Lidze Europy trafić do Francji. Skrzydłowy w rozmowie z Mozzart Sport zdradził kulisy niedoszłego transferu do OGC Nice. – Prawie wszystko było już ustalone – wspomina.